„Najlepsza pora aby medytować jest w samolocie.”

mówi Wilhelm, lat 66, który lubi zamknąć oczy i głęboko oddychać, kiedy tylko silniki odrzutowe zaczynają szumieć.

„Muszę często latać do Europy. Jeśli ląduję na 8 rano, medytacja daje mi możliwość zdobycia głębokiego odpoczynku i skupienia przed moim spotkaniem zarządu o 10”. Jako członek rady nadzorczej Goldman Sachs1)bank inwestycyjny, Wilhelm George znany jest od głoszenia „mantry” opłacalności. W wolnym czasie jednak, śpiewa inny rodzaj mantry, kiedy siedzi w skórzanym fotelu odrzutowca.

 

Co daje medytacja

 

Prezes zarządu firmy Tupperware, Rysio Goings medytuje codziennie by się ponownie zebrać uwagę. Jak powiedział dziennikowi Financial Times, stara się medytować przez co najmniej 20 minut każdego popołudnia. „ Jest to dla mnie praktyka, która nie tylko „spala stres”, ale daje świeże spojrzenie by zrozumieć, co naprawdę się dzieje i co jest naprawdę ważne”, mówi.

Rajmund Dalio również przypisuje medytacji klucz do swojego sukcesu. Jak mówi założyciel Bridgewater Associates: „Medytacja daje mi zorientowanie i kreatywność. Dała mi również spokój i zdrowie … dała mi otwartość umysłu”. „Medytacja, bardziej niż cokolwiek w moim życiu, była największym składnikiem sukcesu jaki osiągnąłem”. Dalio jest założycielem i byłym prezesem (obecnie ma status „mentora”) Bridgewater Associates, funduszu, który zarobił dla swoich inwestorów więcej pieniędzy (50 miliardów dolarów), niż jakikolwiek fundusz hedgingowy w historii.

Takie podejścia do biznesu jest znane, ale dopiero kryzysy zmuszają firmy szukania niestandardowych rozwiązań. Pokolenie zafascynowane bitnikami, hipisami i wschodnim mistycyzmem produkowało wielu liderów biznesu, w tym George’a i samego Stefka Jobsa.

Założyciel firmy Apple, która produkuje jedne z najbardziej pożądanych przedmiotów na świecie, był Buddystą Zen i otwarcie mówił o tym, jak czas medytacji w Indiach ukształtował jego spojrzenie na świat i ostatecznie wygląd produków Apple.

„Jeśli po prostu siedzisz i obserwujesz, zobaczysz, jaki twój umysł jest niespokojny,”

 – Jobs mówił swojemu biografiście Walterowi Isaacsonowi.

„Jeśli próbujesz uspokoić go, to tylko sprawia, że jest gorzej, ale z czasem robi się spokój, i kiedy to się dzieje, jest więcej miejsca, aby usłyszeć więcej subtelnych rzeczy – wtedy twoja intuicja zaczyna kwitnąć i zaczniesz widzieć rzeczy wyraźniej i jesteś bardziej obecny. Twój umysł tylko spowalnia, a ty widzisz ogromną przestrzeń w tej chwili. Widzisz o wiele więcej niż można było zobaczyć wcześniej. Jest to dyscyplina, którą trzeba ćwiczyć.”

medytacja i Steven jobs
herbatka, medytacja Zen, Stefan Jobs

Medytacja a stres

 

General Mills, firma stojąca za znanymi płatkami śniadaniowymi Cheerios z siedzibą w zielonej przestrzeni pod Minneapolis. Chodniki łączą sieć modernistycznych budynków, chroniącymi pracowników przed południowym ciepłem i wilgotnością w lecie i zimnem i wysokimi zaspami w zimie.

Wewnątrz hal, około 3.000 osób pracuje nad całością przedsięwzięcia – od rozwoju produktu i marketingu do sporów sądowych, rozporządzeniach oraz fuzjach i przejęciach. Zwyczajny pracownik jest odzwierciedleniem środkowej Ameryki – głównie biały, niedbale ubrany, posiadający uprzejme usposobienie.

Są jednak oznaki, że w pewien istotny sposób, General Mills ma wyraźnie niezwykłą kulturę korporacyjną. Otwórz prawe drzwi na wtorek rano, a znajdziesz kilka tuzinów liderów zespołu i dyrektorów medytujących w ciszy razem na poduszkach, przygotowujących swoje umysły na kolejny tydzień pracy. Wejdź na salę konferencyjną po południu i będziesz świadkiem jak 50 starszych pracowników z całej organizacji stoi na jednej nodze w pozycji drzewa praktykując jogę. Należy pamiętać, że w każdym budynku na kampusie General Mills jest pokój do medytacji, wyposażony w kilka poduszek dla praktyki skupienia, maty do jogi, gdzie, dzień po dniu, pracownicy mogą schylić się, by złapać kilka minut spokoju między spotkaniami. .

Medytacja w firmach powinna być czymś więcej niż wyrazem dobrej woli kierowników lub zainteresowań osobistych.

W samych tylko USA, korporacje tracą szacowane na 300 miliardów dolarów rocznie na obniżonej wydajności, absencji, opiece zdrowotnej i związanych z nimi kosztach wynikających ze stresu, według badań przeprowadzonych przez American Institute of Stress. Dolegliwości związane ze stresem stanowią powyżej 60 procent wszystkich wizyt lekarskich.

„Stres jest teraz ogromny; jak będzie się manifestował, jeszcze nie widać, ale jestem pewien, że wkrótce będzie mnóstwo wypalenia”

mówi Herbert Benson, profesor medycyny na Szkole Medycyny Harvard. „Nie ma żadnych wątpliwości że to najwyższy czas dla tego typu rozwiązań”.

 

Zalety wschodnich tradycji uznała Google – znana, wiodąca firma internetowa. Właściciel najpopularniejszej na świecie wyszukiwarki regularnie siedzi w medytacji, również w biurach firmy w Londynie, Pittsburgu, Mountain View, Sydney i Nowego Jorku. Ponadto w październiku 2007 r. firma rozpoczęła „poszukiwania wewnątrz siebie” i kurs medytacji uważności. Program został przedstawiony ponad 1.000 pracownikom. Zapoczątkowany został przez Chade-Meng Tan, jednego z pierwszych pracowników Google. Tan zwrócił się po inspirację do wspomnianego wyżej General Mills, a obecnie wprowadza te szkolenia do innych firm technologicznych z Krzemowej Doliny. Puritan-Bennett która produkuje respiratory i inny sprzęt medyczny, rozpoczęła program pilotażowy w 1993, który porównywał 38 osób które medytowały do 38 które tego nie robiły. Pod koniec trzech miesięcy, okazało się że ci, którzy mówili, że medytowali, mieli więcej energii, byli w stanie radzić sobie lepiej ze stresem, mieli mniej dolegliwości zdrowotnych i mieli niższy poziom cholesterolu, twierdzi doktor Mary Martha Stevens, menedżer zdrowia i programu wellness w spółce. Ich współpracownicy stwierdzili przy tym, że medytujacy byli osobami łatwiejszymi w dogadaniu się.

Green Roasters Mountain Coffee (producent kawy utrzymujący wysokie standardy etyczne i środowiskowe), posiada dedykowany pokój do medytacji, w których pracownicy mogą otrzymywać instrukcje do medytacji. Ponadto oferuje długotrwałe odosobnienia medytacyjne dla pracowników i ich rodzin. „Jeśli masz praktykę medytacji, możesz być o wiele bardziej skuteczny w spotkaniu,” mówi założyciel firmy, Bob Stiller. „Medytacja pomaga rozwijać swoje umiejętności, aby lepiej skupić się i wykonać zadania.” Według Investors.com, Green Mountain (GMCR) ma znaczący wskaźnik na wzrost. Wartości udziałów w spółce przegoniły innych w tej branży .

 

Skąd się biorą efekty medytacji

 

Powszechnie uważamy siebie za bardzo pracowitych, lecz tak naprawdę efektów przekładających się na zysk jest nie wiele. Po raz kolejny sprawdza się prawo Pareto – to czym się zajmujemy a co naprawdę jest tego warte stanowi 20% wszystkich zajęć, podczas gdy 80% czasu marnujemy na rzeczy nieistotne. A skąd się bierą duże pieniądze ? Z robienia rzeczy szybciej niż do tej pory, w większych ilościach. Logicznym więc wydaje się że należy z tych 80% zrezygnować, bo i tak nie przyniosą zysku, a o te chwile które dają pożytek należy dbać jak o rzadkie piękne kwiaty w środku ogrodu.

Medytacja uczy nas, jak oprzeć się pokusom podążania za bezproduktywnymi zachciankami.

Naturalnie świetną sprawą jest tworzenie wokół siebie czystego,schludnego środowiska, gdzie wszystkie narzędzia są poukładane a wszystkie dokumenty w teczkach, jednak czasami trzeba odwołać się do starej dobrej sztuki samokontroli. Np. kiedy pracownik popełni błąd i chcesz zwrócić mu uwagę, nawet jeżeli zdajesz sobie sprawę, że lepiej – dla niego i zespołu – byłoby zadać kilka pytań, omawiając cały problem racjonalnie i bez nerwów. Albo kiedy chcesz wyrzucić coś z siebie podczas spotkania, choć wiesz, że lepiej byłoby przemilczeć to i słuchać dalej. Albo kiedy chcesz kupić lub zbyć akcje, opierając się na emocjach, kiedy analiza fundamentalna i twoje własne wyliczenia sugerują coś odmiennego. Albo wreszcie kiedy chcesz co trzy minuty sprawdzać maila, zamiast skupić się na bieżącym zadaniu.

Postęp technologiczny z jednej strony dał niezwykłe możliwości usprawnienia pracy, z drugiej strony dał przeogromną ilość rozpraszaczy.

Tak więc codzienna praktyka medytacji stopniowo wzmocni twój „mięsień” silnej woli.

Chociaż pokusy nie znikną, będziesz lepiej przygotowany na stawienie im czoła. Nabędziesz też wprawy w rozpoznaniu że pokusa nie daje Ci takiego szcześcia jak dobrze wykonane zadanie. Zaczniesz sam podejmować decyzje. Czy oznacza to, że nigdy nie należy ulegać pokusom? Oczywiście że nie. Pokusy niosą ze sobą ważne informacje. Jeżeli jesteś głodny, może to być dobra wskazówka, że powinieneś coś zjeść. Może być też jednak sygnałem, że jesteś znudzony, albo nie radzisz sobie z trudniejszym zadaniem. Dzięki medytacji zyskujesz siłę, by przeciwstawić się pokusom i dokonywać świadomych wyborów – co chcesz zrobić, a czego nie.

 

Jak medytować

 

Jeżeli jesteś początkujący, trzymaj się najprostszych zasad:

„Oczy są otwarte, aby utrzymać czujność; lekko przymrużone i spoglądające na dół, aby nie rozpraszać się widokami. Kręgosłup jest wyprostowany, aby doświadczenia były wyraziste i świadomość ześrodkowana. Podbródek lekko opuszczony ma powstrzymać ruch myśli i wszelkie doznania dla utrzymania spokoju. Klatka piersiowa wypięta do przodu i otwarte lekko usta pozwalają na swobodne oddychanie. Dłonie są złożone na podołku, aby zachować równowagę i skupienie. Na początku albo kiedy siedzi się dłużej, spoczywanie w takiej postawie może być niewygodne. Wówczas nie należy przerywać, ale postarać się wytrwać bez poruszenia w jednym miejscu. Jest to potrzebne dla uzyskania skupienia i opanowania zmysłów.

Ciało jest jak dziki koń, którego trzeba złapać za cugle, żeby go ujeździć. Gdy ciało jest już spokojne, wówczas uspokaja się też dusza”
(Postawa siedząca, Tęczowa Perła).

 

Jak zauważa Dalio (wspomniany na początku dyrektor funduszu inwestycyjnego), kluczową sprawą dla początkujących jest wyzwanie utrzymania regularnej medytacji w ciągu pierwszych sześciu miesięcy. Ci, którzy próbują, muszą zdać sobie sprawę, że 20 minut spędzonych w medytacji rano i wieczorem jest inwestycją, która opłaci się na wiele sposobów – wpłynie na zdrowie, poprawi relacje z kientami/szefem, zwiększy odczuwane szczęście.

 

Techniki Medytacji

 

Oto mini przewodnik po rodzajach medytacji, jakie przyjęło się rozróżniać:

 

Medytacja a nauki buddyjskie

 

W odniesieniu do duszy – do pracy nad własnym wnętrzem – wyjaśnia znaczenie spokoju i czujności. Te dwa sposoby wznoszenia duszy na wyżyny nazywane są w języku palijskim samatha i vipassana 2) w sanskrycie: śamatha, vipaśyana; po tybetańsku: zhi gnas, wym. śr.-tyb. śine, lhag mthong, wym. śr.-tyb. hlakthong .

Spokój i uważność zalecane przez Buddę nie są jakimś światowym rodzajem odpoczynku albo skupienia, ale mają swoje szczególne znaczenie, odmienne od tego, co przedstawiają prądy świata. Celem ostatecznym nauki Buddy jest osiągnięcie świętości. Świętość w tym ujęciu to wieczne szczęście – nie doraźna uciecha, przelotny zachwyt, chwilowa wygoda, wypoczynek w spa & wellness 🙂

Przypisy   [ + ]

1. bank inwestycyjny
2. w sanskrycie: śamatha, vipaśyana; po tybetańsku: zhi gnas, wym. śr.-tyb. śine, lhag mthong, wym. śr.-tyb. hlakthong

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *